MENU

Jeden chyba z najbardziej nieprzewidywalnych dni pod względem pogody. Podczas podróży nad piękne jeziorko w środku lasu padał intensywny deszcz, który był przerywany wychodzącym zza chmur słońcem. Pogoda nie odpuszczała, a im bliżej byliśmy celu, tym bardziej martwiliśmy się, czy cokolwiek z tego wyjdzie. Mały deszcz i nam i naszemu sprzętowi nie jest straszny, aczkolwiek większe opady uniemożliwiłyby pracę podczas sesji narzeczeńskiej. Całe szczęście warunki atmosferyczne się ustabilizowały. Na miejscu zastaliśmy zmoczony deszczem las, a przez korony drzew przebijały się delikatne promienie słoneczne. Wyruszyliśmy więc na wspólnie zaplanowany spacer. Było wesoło, romantycznie, a momentami bardzo spokojnie. Spadające z drzew krople wody, śpiew ptaków i cisza, która nas otaczała, zbudowała świetną atmosferę, w której każdy z nas się dobrze czuł. Poprosiliśmy Magdę i Kubę, żeby napisali do siebie listy, w których opisują swoją miłość i to za co są sobie najbardziej wdzięczni. Jeziorko z pomostem, przy zachodzącym słońcu wyglądało bajecznie. Właśnie, dlatego to miejsce najbardziej przekonało nas do odczytania przez naszą parę historii miłosnej.

Komentarze
ZAMKNIJ