MENU

Niedziela, spokojny dzień i nagle dzwoni telefon. Odbieram go, a po drugiej stronie Damian razem z Martą zapraszają nas na wspólną przejażdżkę samochodem w ciekawe miejsce. Bez zastanowienia spakowaliśmy nasze aparaty i udaliśmy się w podróż. Marta i Damian to para, która już za niecały miesiąc powie sobie magiczne słowo „TAK”, a my będziemy im towarzyszyć i uwieczniać te wspaniałe chwile na fotografiach. Przyszły pan młody jest fryzjerem męskim, który ma swój zakład „Kuźnia Fryzur” w miejscowości Chmielnik. Z racji, że Kamil jest brodaczem, to właśnie on dba o to, żeby nie wyglądał jak dzikus 😀 W tym też miejscu dowiedzieliśmy się o nadchodzącym ślubie i dostaliśmy pytanie, czy mamy wolny termin, żeby zrobić reportaż ślubny. Wracając do naszej wycieczki, trafiliśmy do Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a dokładnie na Górę Zborów. Jest to chyba istna mekka fotografów ślubnych. Przez parę godzin przewinęło się kilka par, które tak samo, jak my przyjechały na zdjęcia. Tuż przed zachodem słońca, gdzie nie spojrzeliśmy to w każdym miejscu była ekipa składająca się z fotografa i pary młodej. Ze wspólnych rozmów w drodze powrotnej możemy Wam zdradzić, że ślub odbędzie się w Kurozwękach w plenerze, a wesele pod namiotami już się doczekać nie możemy, bo uwielbiamy takie klimaty.

Komentarze
ZAMKNIJ